Wielozadaniowość czyli przełączanie między aplikacjami w telefonie z Androidem

Kolega, który jest entuzjastą iPhona niedawno pokazywał mi swoje nowe „cacko” i wśród zalet wymienił „multitasking”. Zainteresowała mnie ta nowa i jakże rewolucyjna funkcja w telefonie do Apple, jak się później okazało to nic innego jak wielozadaniowość czyli przełączanie pomiędzy uruchomionymi aplikacjami, które na Androidzie mam od samego początku. Chociaż wstyd się przyznać, że na to jak tej funkcji się używa wpadłem dopiero po ok. miesiącu używania Samsunga Galaxy. Podejrzewam, że takich jak ja – nieczytających instrukcji jest więcej dlatego swoją wiedzą się dziś z Wami podzielę.

Kiedy przydaje się wielozadaniowość czy jak kto woli multitasking? A no na przykład gdy czytając ciekawy artykuł w przeglądarce internetowej przypominamy sobie, że mieliśmy napisać ważnego maila albo SMS’a. Nie musimy wtedy zamykać czytanego przez nas artykułu, jedynie go „minimalizujemy” (tak jak w komputerze). Do wykonania tej czynności służy klawisz home (ten z wizerunkiem domku). Po jego naciśnięciu na ekranie pojawi się pulpit i będziemy mogli wybrać aplikację z której chcemy korzystać (np. Gmail czy SMS).

Gdy już napiszemy i wyślemy wspomnianego maila czy SMS’a bez problemu możemy powrócić do czytanego przez nas artykułu, by to zrobić trzeba przytrzymać „domek”. Pojawia się wtedy okienko z sześcioma ostatnio uruchomionymi aplikacjami – wybieramy tą z której wyszliśmy i na ekranie ląduje czytany wcześniej artykuł dokładnie w tym samym miejscu w którym skończyliśmy lekturę. Oczywiście podane w tym tekście aplikacje są przykładowe w taki sam sposób możemy przełączać pomiędzy grami, aplikacjami biurowymi czy choćby niedawno opisywanymi rozkładami jazdy MPK – obowiązuje tu całkowita dowolność!

Standardowo przełączać możemy pomiędzy sześcioma ostatnio otwieranymi aplikacjami, jednak gdyby to komuś nie wystarczało swoje kroki należy skierować do Android Market – tam znajdą się aplikacje pozwalające rozszerzyć tą funkcję. Ze swojego doświadczenia mogę jednak powiedzieć, że chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się używać jednocześnie nawet sześciu aplikacji na telefonie.

4 myśli w temacie “Wielozadaniowość czyli przełączanie między aplikacjami w telefonie z Androidem”

  1. Używam tego od początku posiadania Galaxy S ale mam z tym problem, a mianowicie kiedy korzystam z opery i chcę zminimalizować ją żeby włączyć adobe reader to po powrocie do przeglądarki program ładuje mi się od początku, może mi ktoś wyjaśnić co zrobić żeby programy uruchomione w tle nie wyłączały się same. Dodam, że nie wszystkie aplikacje się wyłączają tylko te, które potrzebują więcej ramu. Na nokii z 128 mb ramu gdy tak robiłem wszystko było ok a tu z 512 są problemy.

  2. Android sam zarządza ramem i wygląda to jakby wyłączał Operę z powodu braku wolnej pamięci. Być może w tle działają jeszcze jakieś inne programy i dlatego się tak dzieje. Pamiętam, że oryginalny z Adobe Reader też mi robił jakieś problemy (głównie wydajnościowo-szybkościowe), wywaliłem go, zainstalowałem alternatywnego „RepliGo Reader” i jestem zadowolony z czytania pdf-ów.

  3. Niestety nie jest do końca tak wesoło z tym „minimalizowaniem”. Jeśli jestem zalogowany np. na stronie banku to niestety jak wracam to jestem wylogowany. Jest to spory problem ponieważ w praktyce oznacza to, że nie mogę wykonać przelewu – kod dostaje smsem i muszę wtedy wyjść z przeglądarki, jak wracam to jestem już wylogowany 🙁

  4. rewolucyjne rozwiązanie, dobre. Nie wiem kiedy android wszedł nrynek i nie wiem kiedy zaimplementowano mu multitasking ale w mojej wiekowej nokii 5800 (i we wcześniejszych symbianach również, jak sądzę) wielozadaniowość już była. Więc nic nowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *