Do czego może przydać się GPS w komórce?

1 sierpnia 2011 0 By ANDEK

Deszczowy lipiec za nami, niestety za mną też tegoroczny urlop. Urlop podczas którego bardzo przydał mi się moduł GPS w komórce. O tym, że nawigacja satelitarna jest nieocenioną pomocą podczas podróży w nieznane przekonałem się nie raz pokonując obce mi miasta. Teraz po raz pierwszy na poważnie wykorzystałem nawigację GPS do odnalezienia trasy do domu.

Chyba wszystkie telefony z Androidem wyposażone są w moduł nawigacji satelitarnej GPS (jeśli tak nie jest poprawcie mnie w komentarzach). Nie jest to tylko gadżet ale funkcja telefonu z której realnie da się korzystać. O zaletach nawigacji GPS nie trzeba zbyt wiele mówić. Specjalne aplikacje na podstawie danych odbieranych przez nasz telefon lokalizują nas na mapie i prowadzą jak po sznurku do miejsca docelowego. Zdarza im się myli dlatego podczas jazdy z GPS-em trzeba myśleć i patrzeć na znaki i drogowskazy.

Do tej pory o zaletach nawigacji GPS w moim telefonie przekonywałem się jedynie w samochodzie. Przeprowadzałem też testy „terenowe” no ale zawsze na terenach, które doskonale znałem. W te wakacje moduł GPS w mojej komórce przetestowało życie.

Podczas wyprawy do sąsiedniej wioski „skrótem” przez las coś poszło nie tak. Najwidoczniej skręciliśmy nie w tą alejkę albo jej wcale nie było. W pewnym momencie znaleźliśmy się gdzieś i nie bardzo wiedzieliśmy gdzie. Na szczęście miałem w kieszeni telefon z wgraną aplikacją Locus i pobraną mapą okolicy (rzecz działa się za granicą więc pobranie mapy wiązałoby się z nie małymi kosztami). W kilka sekund urządzenie namierzyło satelity i wskazało miejsce w którym się znajdowałem.

Szczęśliwe okazało się, że nie zboczyliśmy z leśnej ścieżki za bardzo i wystarczyło kilkaset metrów na przełaj by dojść do wioski. Drogę powrotną ustalałem już przy włączonej mapie i trafiliśmy bezbłędnie w dużo szybszym czasie. Wakacyjna przygoda z tego roku przekonała mnie, że GPS w telefonie to nie głupota i może okazać się ratunkiem w najbardziej niespodziewanym momencie. Jeśli nawet do tej pory GPS w komórce uważałem za „gadżet” to już wiem, że kolejny mój telefon też będzie musiał być wyposażony w nawigację!