Ewolucja komórki czyli jak rozwinął się rynek telefonii mobilnej



Na początku lat 90’tych XX wieku gdy w Polsce powstawała pierwsza sieć telefonii komórkowej Centertel mało kto spodziewał się, że już za kilka lat telefon komórkowy w kieszeni będzie miał prawie każdy.

Pierwsze telefony komórkowe wielkości walizek zarezerwowane były dla biznesmenów i najlepiej sytuowanych. Początkowo korzystano z aparatów zamontowanych w samochodach – na starszych filmach możemy obserwować, jak właściciele przedsiębiorstw, politycy czy szefowie gangów prowadzą rozmowy przy pomocy słuchawki podobnej do tej znanej z ulicznych automatów telefonicznych. Dziś wygląda to dość zabawnie ale jeszcze nie tak dawno był to niezły szpan.

Kilka lat później na komórkę, która działała już także poza samochodem stać było przeciętnego obywatela. Telefonu takiego jednak nie dostawał za przysłowiową „złotówkę”. Aby dostać aparat na własność musiał nie dość, że zapłacić za telefon to jeszcze podpisać umowę na czas określony. O ile dobrze pamiętam to za „cegłowatą” Nokia w połowie lat 90-tych przy umowie na dwa lata trzeba było zapłacić ponad 1000 zł.

Koszy zakupu telefonu komórkowego to jedno a opłaty za użytkowanie tego „luksusu” to drugie. „Rozmowy w abonamencie” pojawiły się dopiero po jakimś czasie funkcjonowania telefonii komórkowej. Niegdyś abonament płaciło się za samą możliwość posiadania i odbierania telefonu. Należności za rozmowę były naliczane osobno. Dodatkowo z początku istnienia telefonii komórkowej użytkownik komórki ponosił także koszty rozmów przychodzących (podobnie jak teraz jest w roamingu).

Na szczęście (dla użytkowników) czasy się zmieniły, a technologia poszła do przodu. Dziś już nie zobaczymy na mieście biznesmenów z telefonami walizkowymi a smartfonami, które oprócz funkcji dzwonienia mogą pełnić rolę przenośnego biura. Małe komórki stały się tak powszechne, że znajdują się dziś w kieszeni prawie każdego aktywnie żyjącego człowieka. Do mobilnej telekomunikacji choć z niemałym oporem przekonują się także osoby starsze. Seniorzy powoli przekonują się, że komórka czasami może okazać się bardzo pomocna.

Zmianie uległy także ceny połączeń komórkowych. Kiedyś nie do pomyślenia była ponad pięciominutowa rozmowa przez komórkę, sam kiedyś na kilkuminutową rozmowę wydałem mniej więcej tyle ile dziś płacę miesięcznego abonamentu. Dziś to nie klient zabiega o to by dostać telefon, dziś operator komórkowy musi zabiegać o klienta.

Do czego dziś służy telefon komórkowy? Czasy w których komórka służyła wyłącznie do dzwonienia już za nami. Dziś rozbudowane smarftony z dotykowymi wyświetlaczami i "pełnymi" klawiaturami wykorzystujemy zarówno do pracy, jak i do zabawy. Początkowo telefony komórkowe służyły tylko do dzw...