Tabletowa ofensywa marketów – po Biedronce i Carrefour tani tablet zaoferuje PoloMarket!



Wydaje się, że popularność tabletów z Androidem wzrasta z dnia na dzień. Trend ten dostrzegły polskie markety, które poprzez promocję postanowiły „stabletyzować” nasze społeczeństwo. Po tanich tabletach z Biedronki i Carefoura przyszedł czas na tablet z PoloMarketu za 299 zł, który przebija swoich poprzedników ceną!

Polska sieć handlowa PoloMarket od 25 kwietnia swoim klientom zaoferuje tablet Goclever TAB i71. Co ciekawe w Polo do urządzenia dostaniemy etui z klawiaturą, która pozwoli przekształcić urządzenie w małego laptopa. Oferta PoloMarketu jest najlepszą cenowo z pośród ostatnich trzech supermarketowych akcji tabletyzowania społeczeństwa, ale jedynie pod względem porównawczym. W niektórych sklepach internetowych urządzenie kupimy po cenie niższej nawet o kilkadziesiąt złotych (od 260 zł + koszt wysyłki).

Do tego wszystkiego dochodzą parametry tabletu, które raczej nie przemawiają na korzyść Goclever’a z Polo. Na początek małe porównanie trzech „tanich tabletów” z trzech niedawnych promocji „marketowych”:

Sklep Biedronka Carrefour PoloMarket
Cena 369 zł 399 zł 299 zł
Model GOCLEVER TAB A73 Tracer Ovo GOCLEVER TAB I71
Ekran
7 cali (pojemnościowy) 7 cali 7 cali (oporowy)
Rozdzielczość ekranu
(Wyjście HDMI)
800 x 480
(TAK)
800 x 480
(TAK)
800 x 480
(NIE)
Procesor 1 GHz 1,2 GHz
(strona producenta)
1 GHz
Pamięć RAM 512 MB DDR3 512 MB 256 MB DDR2
System operacyjny Android 2.3.4
(akt. do Andorid 4)
Android 2.3.1
(akt. do Andorid 4)
Android 2.3.4

 

Niestety z żadnym z urządzeń nie miałem dłuższego kontaktu więc opieram się wyłącznie na specyfikacjach urządzeń.

Goclever TAB i71 jest najtańszym z całej trójki i jak można by się spodziewać najsłabszym. Na minus zdecydowanie działa tu zaledwie 256 MB pamięci RAM oraz system Android w wersji 2.3.4 najprawdopodobniej bez aktualizacji do „czwórki” (nie zalazłem informacji na ten temat ani w gazetce PoloMarketu, ani na stronie producenta). Pod znakiem zapytania stoi też obecność złącza HDMI pozwalającego na podłączenie tabletu np. do telewizora – w specyfikacji na stronie producenta pole jest niewypełnione więc rozumiem, że złącza brak. Jak dla mnie zdecydowanym minusem, może od tego nawet powinienem zacząć jest zastosowanie ekranu oporowego czyli takiego jak stosowany był w pierwszych modelach smartfonów, które obsługiwało się przy pomocy rysika – w przypadku tabletu takie rozwiązanie jest według mnie mało wygodne.

Czy ja kupiłbym tablet z PoloMarketu? Raczej nie! Według mnie lepiej dołożyć kilka złotych i kupić coś z ekranem pojemnościowym, możliwością aktualizacji Androida i większą ilością RAM-u. Jak pokazują przytoczone tu przykłady urządzenia takie można dostać za niewiele więcej nawet w osiedlowej „Biedrze”.

Dla kogo „tani tablet”?

Zapewne wielu z Was zastanawia się czy w ogóle warto interesować się tanimi tabletami z supermarketów? Z pewnością tak, ale wszystko zależy od tego jakie masz wymagania. Wiadomo, że tabletu za 400 zł nie można porównywać do „maszyny” za 2500 zł. Różnice mogą być odczuwalne w wygodzie użytkowania oraz płynności. Jeśli jednak ktoś odczuwa potrzebę posiadania takiego urządzenia i nie ma zbyt wygórowanych wymagań, „tani tablet” sprawdzi się do szybkiego sprawdzenia maila, przejrzenia najświeższych informacji, obejrzenia filmu czy zagrania w jakąś średnio-wymagającą grę.