Zegarki Yazole. Czy tanie chińskie zegarki są coś warte?



Zegarki Yazole to niezwykle tanie i całkiem efektowne czasomierze. Postanowiłem zaryzykować i kupić dwa egzemplarze, za które zapłaciłem łącznie coś koło 20 złotych. Dziś sprawdzam, czy tanie zegarki z Chin są coś warte.

Mój wybór padł na dwa modele popularnej na chińskim Aliexpressie zegarki marki Yazole. Jeden z modeli to klasyczny męski zegarek o minimalistycznym wyglądzie pasujący zarówno do biznesowego garnituru, jak i codziennych casualowych stylizacji. Drugi zegarek to nieco bardziej ekstrawagancki czasomierz z czerwonym paskiem, na wyjątkowe nieformalne okazje.

Po tanich czasomierzach chińskiej marki Yazole (1 kosztował niecałe 10 zł, drugi trochę ponad) nie spodziewałem się zbyt  wiele. Kupiłem tak, żeby mieć coś na ręce i żeby nie było szkoda, jak się zniszczą podczas codziennego noszenia.

Yazole – co to za makra?

Przed zakupem starałem się ustalić co to za marka. Niestety nie udało się. W internecie nie znalazłem oficjalnej strony producenta, logo też ciężko mi skojarzyć z logotypem jakiegoś producenta, tak jak jest to w przypadku tanich chińskich zegarków „Geneva” nawiązujących do marki „Geneve”. Wydaje mi się, że są to po prostu tanie, zegarki mało znanej chińskiej marki dostępne zarówno na Aliexpresie, jak i w polskich sklepach zajmujących się importem z Chin.

Yazole 268 – minimalizm, elegancja i spore zakoczenie

Pierwszy to minimalistyczny zegarek do noszenia na co dzień, także to nieco bardziej eleganckich stylizacji (marynarka + jeansy). Po rozpakowaniu byłem pozytywnie zaskoczony jakością wykonania, zwłaszcza paskiem. Mimo, że jest on z tzw. eko-skóry, jest przyjemny w dotyku i się nie niszczy przy zakładaniu.

Sam zegarek na ręce prezentuje się całkiem nieźle. Wygląda bardzo elegancko. Nieformalnego wyglądu nadaje mu niebieska, połyskliwa tarcza i białe przeszycia na pasku.

Yazole 269 – czerwień przyciąga wzrok

Druga zamówiona przeze mnie pozycja to Yazole 269 z paskiem w kolorze czerwonym. Wiem, że nie jest to kolor najbardziej uniwersalny, ale zegarem ma służyć do wyjątkowo casualowych stylizacji. Nie można o nim powiedzieć, że jest formalny, o czym decydują liczne zdobienia, niestandardowe kreski czy choćby oznaczenie minut na tarczy. Datownik obecny na tarczy nie jest tylko bajerem, ale faktycznie działa i to bezbłędnie.

Niestety w tym przypadku dużym minusem jest pasek, który już po kilku założeniach zaczął się z boku wyciera. Widoczne odgniecenia powstają też pod klamrą, a sam pasek jest dosyć sztywny.

Czy zakupy są warte swojej ceny? Biorąc pod uwagę, że zegarki prezentują się naprawdę ładnie, a ich jakość (zwłaszcza czarnego) na pierwszy rzut oka wydaje się do zaakceptowania, to myślę, że warto wydać te kilka, a nawet kilkanaście złotych.

Typowe zegarki do codziennego noszenia. Jak się zahaczy, otrze czy zerwie w „miejskiej dżungli” to nie będzie aż tak szkoda, jak zegara za parę tysięcy złotych. Wiadomo, że nie jest to pozycja dla „zegarkowych koneserów” i miłośników drogich gadżetów.

GoClever ARIES 70 – unboxing i pierwsze wrażenia No i dotarł do mnie GoClever ARIES 70. Po pierwszych godzinach spędzonych z nowym tabletem w ręku wydaje mi się, że dokonałem dobrego wyboru. Poniżej kilka uwag z pierwszego kontaktu oraz zapis rozpakowania. Tablet prezentuje się bardzo porządnie....