Czy warto kupić wagę Xiaomi?

Wagę Xiaomi Mi Body Composition Scale 2 mam już od ponad 6 miesięcy. To dobry okres, żeby podzielić się uwagami na temat jej użytkowania, nie tylko z punktu widzenia nowego użytkownika, ale też osoby dla której waga od Xiaomi zdążyła już trochę spowszednieć.

Z kronikarskiego obowiązku Mi Body Composition Scale 2 to obecnie wciąż najnowsza waga łazienkowa sygnowana logo Xiaomi. Jak działały wcześniejsze modele nie wiem, bo takowych nie posiadałem.

Waga, którą mam to urządzenie z czterema elektrodami i wyświetlaczem pokazującym naszą wagę. Oczywiście można z tej wagi korzystać bez łączenia się ze smartfonem i odczytywać swój wynik bezpośrednio z wyświetlacza, ale to się trochę mija z celem.

Jak działa waga Xiaomi?

Wagi z serii Mi Body Composition Scale łączą się z aplikacją Mi Fit i tam zapisywane są szczegółowe odczyty. Tych dokonuje się (po połączeniu ze smarfonem przez bluetooth) poprzez stanięcie na wadze. Jedną z funkcji wagi jest rozpoznawanie do 16 użytkowników i waga faktycznie, rozpoznaje domowników i zapisuje wyniki na kilku różnych smartfonach.

Chociaż z mojego doświadczenia wiem, że nie zawsze wygląda to tak idealnie i kilka pomiarów zamiast do mojego Mi Fit poleciało w kosmos. Jeśli chcemy mieć pewność, że nas pomiar zapisze się warto włączyć aplikację i zbliżyć się z telefonem do wagi.

Inteligentna waga Xiaomi Mi Body Composition Scale 2

W trakcie pomiaru, gdy mamy uruchomioną aplikację, ekran naszego telefonu robi się zielony i pojawia się na nim wynik ten sam, co na wadze.

Co ważne waga Xiaomi nie tylko pokazuje nam ile ważymy w danym momencie, ale dzięki czterem elektrodom, na których stajemy bosymi stopami, prezentuje analizę składu naszego ciała.

Analiza składu ciała w wadze Xiaomi

Waga Xiaomi. Analiza składu ciała w Mi Fit

W aplikacji oczywiście możemy też zobaczyć pełną analizę składu naszego ciała. Na ile jest ona prawdziwa? Nie potrafię tego ocenić, bo żeby poznać szczegółowe dane trzeba by się wybrać do dietetyka i przeprowadzić badania na profesjonalnym sprzęcie. Ja takowych testów nie robiłem.

Mimo wszystko informacje o masie mięśniowej, stosunku tłuszczu do mięśni, ilości wody i białka w organizmie, czy masie kostnej, nawet jeśli nie są dokładne, już mówią coś o naszej sylwetce. Prezentacja graficzna wraz z wartościami zalecanymi, motywuje do działania.

Do działania motywuje też „wiek ciała”. To wskaźnik, który pokazuje na ile lat szacowane jest nasze ciało. Muszę przyznać, że gdy zostałem postarzony o kilkanaście lat, wziąłem się ostro do pracy. Efekty było widać już po jakimś czasie, a spadek tego parametru cieszy chyba nawet bardziej niż sam spadek wagi.

Czy od kiedy mam wagę Xiaomi udało mi się schudnąć?

Podstawowym pytaniem osób, którym mówię, że kupiłem sobie taką „wypasioną wagę” od Xiaomi jest ironiczne pytanie: Czy od niej udało ci się schudnąć? I tutaj Was zaskoczę. Udało się! Oczywiście nie stało się to z powodu jednego zakupu.

Zakup wagi Xiaomi sam z siebie nie przyczynił się do spadku masy mojego ciała. Niemniej jednak waga, dzięki której mogę śledzić postępy praktycznie na bieżąco zmotywowała mnie do pracy nad sobą. Sprawa ma się podobnie, jak z opisywanym przeze mnie już wcześniej zegarkiem Amazfit BIP. To znaczy od posiadania samego urządzenia się nie chudnie, ale pomaga ona w przełamaniu się i podjęciu działań.

Mi Body Composition Scale 2 – Czy warto kupić?

Odpowiadając z ponad półrocznej perspektywy czasu na pytanie, czy drugi raz kupiłbym sobie wagę Xiaomi, odpowiem, że raczej tak. Waga kosztuje wciąż ok. 120-150 złotych. To dość dużo, patrząc na to, że zwyczajne wagi łazienkowe można kupić już za kilkadziesiąt.

Uważam jednak, że możliwość łatwego zapisywania pomiarów (tak wiem, że mógłbym robić to w zeszycie, ale mi się nie chce) jest główną zaletą tego urządzenia. Analiza składu ciała, też mówi o pewnych kierunkach działań, jakie powinniśmy podejmować.

Xiaomi Mi Body Composition Scale 2 to urządzenie, które nie jest niezbędne w życiu. Można sobie bez niego poradzić. Można bez niego podejmować aktywność fizyczną i skutecznie walczyć z nadbagażem kilogramów. Gadżet ten jednak działa, jako „motywator”. Jeżeli potrzebujecie takiego i nie wydajecie na niego ostatniego grosza, możecie rozważyć zakup. Ja jestem zadowolony, ale tak jak mówię ze zwykłą wagą łazienkową pewnie też bym sobie w życiu poradził.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *